GRY

poniedziałek, 20 czerwca 2016

--°Krótkie info°-- {)i(}

Witajcie gąsieniczki :*
Na wstępie powiem, że dziś bilans o kant dup* pobić(koło 1500 kcal). Ćwiczyłam to proste. Ale przejrzałam na oczy. Wiem jak pomóc sobie. Zostało mi 6 dni na zbicie wagi. A odkryłam (DZIĘKI DRAGONFLY) dietę w której w tydzień mogę zrzucić do 3 kg. Muszę tylko wyeliminować ze swojej diety takie produkty jak: tłuszcz( tłuste mięso, olej rzepakowy), makarony, ryż,słodycze(to logiczne). Co będę jadła? WARZYWA przede wszystkim, nabiał (chude mięso, jajka serki wiejskie, chude mleko). Życzcie mi powodzenia :) Bo wytrwałość to będę miała, ale żeby te 3 kg ubyło (marzenie) :)

Plan na jutro:
*śniadanie jajecznica z 2 jajek, porcja warzyw na patelnię, herbata malinowa.
*II śniadanie serek wiejski, 1/2 banana, herbata albo kawa.
*Obiado-kolacja 2 paluszki rybne, 2 pomidory w 1 łyżce jog.nat. ,1/2 cebuli

Razem: ok. 700 kcal

Dobranoc }i{





7 komentarzy:

  1. Też mam taki pomysł, aby jedynie jeść owoce, warzywa, wafle ryżowe, jajka i czasem chudą wędline. Ale widze, że plan masz i jesteś zdeterminowana! Oby tak dalek :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, nie zrozum mnie źle, ale przy Twojej wadze nie trzeba szukać restrykcyjnych diet czy uprawiać glodowek by schudnąć. Startowalam z wysokiej wagi kiedyś i z marszu zrobiłam jedną z diet cud - schudłam sporo ale gdybym wtedy miała ten rozum co teraz, NIGDY bym tak nie postapila bo teraz mam już rozwalony metabolizm i niesamowicie ciężko mi schudnąć. Proponowalabym Ci wyliczyc sobie dzienne zapotrzebowanie na kalorie i schodzić z niego bardzo stopniowo i powoli. Będziesz chudla a jednocześnie nie wystraszysz swojego organizmu który zaraz włączy tryb awaryjny i wiedząc że zaraz znów będzie mało kcal przestawi się na tryb oszczędzania energii. Masz potencjał w postaci dużego limitu kcal z którego możesz schodzić. Wykorzystaj go. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję idziesz wg planu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. 3 kg w 6 dni?! Wooow, ostro. Pozostaje mi życzyć powodzenia, bo pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę, że może być ciężko ;) Cóż pamiętaj - dużo, dużo wody i dużo, dużo ruchu i powinno być spoko :D Trzymam kciuki najmocniej jak się da :)
    Również obserwuję ;)
    Pozdrawiam, Kitty z bloga http://punkthekittyonthecatwalk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł, sama się zastanawiałam nad takim planem, mam nadzieję, że ci się uda. Trzymaj się chudo ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę powodzenia w wytrwałości. Ja cały czas się zbieram żeby zrobić sobie warzywno-owocowe chociażby kilka dni.
    Trzymaj się! Powodzonka XD

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga