GRY

poniedziałek, 13 czerwca 2016

ƸӜƷ "Wszystko, czego nie zjesz, sprawia, że jestes blizej ideału". ƸӜƷ

Witajcie.
Dziś dużo lepiej. Koniec z  pieczeniem i kupowaniem słodyczy, muszę teraz oszczędzać.
Wstałam o 6.00. Pozmieniali teraz poranne pociągi. Do 16 byłam na praktykach. Potem wstąpiłam do sklepu po produkty do mojego obiadu tj. czosnek, koper. Byłam też w aptece. Kupiłam w końcu sobie "Senes fix". Nie sądziłam, że zapłacę aż 6.15 zł :d. Ale pieniądze tu nie grają roli. Chcę być chuda. Wczoraj będąc na zakupach kupiłam ciecierzycę, bo mnie zaciekawiła. I dziś przyrządziłam z niej pastę z resztą produktów, które dokupiłam. Zjadłam tego połowę, 1/2 miseczki z kromką ciemnego chleba. Teraz mam zamiar popić to wszystko senesem i tak zakończyć mój dzisiejszy bilans. Mam nadzieję, że zażywając teraz codziennie 1-2 saszetki Senesu, moja waga spadnie do 66 kg w 11 dni. Zostało mi 2.5 kg, po ostatniej wyżerce przytyłam 1kg... Ekstra. Mam nadzieję, że w sobotę znowu będzie dla mnie robota u znajomego na chacie. To posprzątam mu dół mieszkania, to będę miała te 50 zł dla siebie.


Bilans:
Śniadanie: 1/2 banana 55 kcal, 100 ml mleka 50 kcal, pł. owsiane 170 kcal, kawa z cukrem 100 ml 20 kcal
II śniadanie: maślanka 180 kcal, bułka wieloziarnista 230 kcal, kawa z cukrem 40 kcal
Kolacja: 1/2 miseczki pasty z ciecierzycy 1/2 cebuli, koperek 90 kcal, kromka ciemnego 70 kcal, kromka zwykłego 80 kcal, plaster sera 60 kcal

Razem: 1045 kcal








4 komentarze:

  1. A na co ci ten senes kochana? :/ Takie gówna są niebezpieczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Niną, lepiej nie ryzykować, a dwa i pół kilo jest do zrobienia i bez tego! Dasz radę, ja w Ciebie wierzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba nie ma sensu pić tego codziennie, bo później w ogóle nie zadziała i będzie lipa, cieszę się, że jest coraz lepiej C;

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, nie bierz senesu, to najgorszy syf jaki jest. Bardzo szybko się od niego uzależnisz, a twoje jelita się rozleniwią. Proszę cię, nie kupuj go więcej.
    Ja uwielbiam ciecierzycę, jest pyszna :)
    Trzymaj się, buziaki
    Aga

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga