GRY

poniedziałek, 27 czerwca 2016

#Wróciłam. 27.06. (mam niebieskie włosy)

Witam po długiej przerwie.
Musiałam odpocząć. Przez codzienne pisanie i tak zawalałam.

Dni Gminne to był największy koszmar w moim życiu.Najgorszy dzień pełen płaczu, nerwów i stresu. Nie wiem już co myśleć. On twierdzi co innego, moja przyjaciółka Sandra ma inną wersję, potwierdzającą moje fakty. Oczywiście Kamila nie było na tej imprezie gminnej. Padał deszcz, grzmiało. Ten dzień był dla mnie przygnębiający. Wyszykowałyśmy się na tą imprezę, poszłyśmy same. Coś podkusiło mnie żeby Sandrę popytać o wygląd, zachowanie jakie miał "kolega" Kamila kiedy widział się z nią 4 miesiące temu. Wszystko wskazywało na Kamila... tak jakby to "on" był tym kolegą... On zarzuca mi, że mam coś z "główką" po tym jak zaczęłam z wielkim żalem pisać do niego wylewając swoją rozpacz w esemesie do niego i wyzywając go od różnych. Napisałam mu, że mnie niszczy, że to wszystko jest takie dziwne i niezrozumiałe dla mnie. 
Znowu schudłam. Mało jadłam ostatnimi czasy, przez to wszystko. Kiedy ostatni raz ważyłam się było 70 kg. Dzis rano było 68.9 kg. Pisałam mu, że to przez niego to wszystko. Przez niego przestanę jeść. Bo ja go kocham.Omotał mną, zawiązał mi chustę na oczy. Wierzę we wszystko co mówi. W głosie słychać przekonanie. Ale potem moje myśli znowu są wokół tego, jak jest na prawdę z tym wszystkim?
Boję się. Chcę z nim być do końca. Chcę być jego żoną (Tak jestem młoda...) i matką jego dzieci. Chciałabym z nim zamieszkać, jak skończę 18 lat znalezc pracę, żyć razem... To wszystko wydaję się być tylko marzeniami- choć sam mi proponował w niedalekiej przyszłości wspólne życie. Ale pomimo tego, że znamy się prawie pół roku, nic nie wiem o nim (pisałam wam to już).... :( Dam sobie przerwę. Nam. Zobaczę jak to wszystko znowu się potoczy. Bo ja już nie mam siły.Wydzwaniałam wczoraj do niego by wyjaśnić to wszystko, nie odbierał. Napisał jedynie 2 esy, po czym nastąpiła cisza.

Bilans wczoraj:
 chipsy 3 garście 200 kcal
chipsy przysnacki czosnek 1/2 opak. 380kcal

Razem 580 kcal

Ps. mam niebieskie włosy *.* (chcę sobie zrobić kolczyka gdzieś :D)

 ~



 

3 komentarze:

  1. Przecudne włosy, kocham, uwielbiam, jaram się <3
    Jak już wymyślisz, że chcesz zrobić kolczyk to koniecznie napisz, bo mnie zżera ciekawość (sama mam ich tyle że mi trochę miejsca brakuje, także chętnie poczytam, może znajdziesz jakieś fajne miejsce, którego inni z reguły nie przekłuwają ;) )
    Przerwa wam się przyda, może sprawa się sama ogarnie ;)
    Bilans niezły ale... Cholera chipsy to samobójstwo, tak samo jak słodycze itd, lepiej to zamień na jakieś warzywa czy coś ;)
    Trzym się tam chudo ;) Pozdrawiam, Kitty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne włosy! :-) Kochana mam tylko jedną prośbę zamień te niezdrowe produkty na owoce lub warzywa ,bądz dzielna ! Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniej by było gdybys schudła nie w taki sposób z powodu smutku i tęsknoty. Ale na pewno zobaczysz, wszystko sie ułoży. Jak to brzmi "wszystko sie dobrze konczy a jeżeli nie, to znaczy ze to jeszcze nie koniec" trzymaj ske i mimo wszystko gratuluje spadki wagi :3

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga