W końcu poduszka nie ma uczuć."
Witajcie kruszynki )i(
Dzisiaj jestem cały dzień przygnębiona. Miałam noc nie przespaną, byłam u znajomego. Potem odwiózł mnie o 4:30 na pociąg do domu. Wróciłam się przebrać szybko, wziąć torbę i wodę ze sobą. Musiałam z powrotem wracać do miasta, z kumpelą miałyśmy pójść do drugiej szkoły pytać o miejsca dla nas. Chcemy zacząć od 1 klasy. Wszystko od nowa...
Nie wiem sama co już mam z moim życiem robić. Kamil nie odpisuje, nie daje znaku życia. Pisałam, że przepraszam, że chcę z nim się spotkać bo tęsknie.- Zero odzewu. Boje się, że to jednak był tylko sen, który juz nie wróci. Dzisiaj dieta poszła super, nic nie zjadłam. Co z tego, czuję się okropnie. Byłam z kumpelą i jej kumpelą na zakupach. Olka miała 17 urodziny, dostała od swojego chłopaka kartę H&M o wartości 400 zł. Mogła robić sobie zakupy. Potem byłyśmy na pizzy. Nie chciałam nic jeść. Chcę być chuda, chcę by mnie Kamil zauważył, że zmieniam się. Że przez niego ma dusza ulatuje ze mnie i zostaje same ciało, które jest poruszane jak marionetki...
Chcę umrzeć. Zabijcie mnie. Cały dzień przespałam, jestem na 3 kawie. Piłam też sporo wody. Wzięłam jakąś tabletkę mamy Slim coś tam... która przyspiesza metabolizm etc. Czasem jej je podkradam, mam nadzieję że coś one pomagają.
A tak w ogóle zważyłam się dzisiaj z ciekawości. I tak wiem, że to sama woda mi spadła...
Na wadze 67.5 kg, a w niedzielę było 69.9 kg. To nie możliwe by mi ponad 2 kg spadło, skoro wpierdalałam... W ogóle nie widzę różnicy po sobie. Jedynie brzuch, rano jest płaski. Ale nie na tyle, by w 100% mnie zadowalał. :/ Tak bardzo chcę, by Kamil przyjechał do mnie, kupił mi jakieś kwiaty. Zrobił niespodziankę, przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze. On daje mi siłę do życia, to po części dla niego chciałam wyglądać lepiej.
Jak byłam z dziewczynami w Centrum Handlowym, siedziałyśmy na ławce. Obok przechodziły na prawdę szczupłe, wysokie dziewczyny. Długie włosy, opalone nogi, chudy brzuch... Były piękne. Czułam się tak okropnie. Różne miałam myśli... Wątpiłam w ogóle, że podobam się dla Kamila taka jaka jestem... One były ładniejsze. Zwłaszcza, że mam 17 lat. On ma 24. A mijała mnie jedna kobieta 25-7 lat, na prawdę była ładna, elegancka, świetną miała figurę. - pomyślałam, że gdyby ją zobaczył, poszedłby do niej...
Bilans: 40 kcal
Waga o godz. 19.30 - 67.5 kg (to sama woda)


40 kcl w bilansie?! Baaardzo ładnie!
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o wagę to może i sama woda ale od czegoś się zaczyna, prawda? :D
Super że nie skusiłaś się na pizze, jestem dumna!
No i odpocznij, Mała :C
Zaraz ktoś mnie zjebie, ale muszę, bo się martwię trochę - jesteś pewna, że on jest wart zachodu?
OdpowiedzUsuńBilans mega. Wyśpij się, odpocznij, a świat będzie wyglądał trochę lepiej.
PS jak widzę naturalnie chude dziewczyny, pocieszam się, że zwykle to one są najgrubsze i najbrzydsze na starość. Nigdy nie musiały się nauczyć o siebie dbać, zwykle jadły świństwa, co z czasem odbija się na cerze, a mega szybki metabolizm przyśpiesza starzenie. Teraz ich wygląd boli, ale na dłuższą metę w sumie nie żałuję.
Jak macie zacząć na samym początku 1 klasy to co teraz masz zamiar robic?
OdpowiedzUsuńNie uważasz ze ten Kamil jest dla ciebie troche Nooo...stary? :/ bo faceci w jego wieku troche inaczej na wszystko patrzą, maja inne potrzeby i cele niz my 17 letnie dziewczyn jak i rowniez chłopcy...ale serce nie sługa...ta skad ja to znam (y)
piękny bilans, gratuluję silnej woli wobec pizzy ;D a co do chłopaka to nie wiem, co Ci napisać, ja już się do nich zraziłam strasznie i na razie cieszę się, że żaden mi już głowy nie zawraca C;
OdpowiedzUsuńWitaj. Zalozylam strone wraz z przyjaciolka. Jest o zaburzeniach Odzywiania i osobowosci. (pro ana) Sa tam dokladnie opisane kalorie i produkty. A takze BLOG WSTYDU w ktorym opisuje swoja przeszlosc z Ojcem tyranem i alkoholikiem. Milo mi Cie poznac. www.sareczka33.de
OdpowiedzUsuń