GRY

piątek, 17 czerwca 2016

Mam swoje szczęście.

Witam Kochane )i(
Dzisiejszy dzień był dla mnie zabiegany. Pogoda zmieniała się co chwilę. Do godziny 16 na termometrze 30+ stopni. Potem już padał deszcz. Wstalam dzisiaj o 10.20. Ogarnelam się i poszłam na pociąg. Musiałam zajść do szkoły i zanieść ocenę z praktyk dla nauczycielki. W szkole nikogo z uczniów nie było, tylko 2 nauczycielki. Ogarnelam sprawy szybko i wróciłam do domu. Po powrocie dopiero coś zjadłam (ogólnie miała być głodówka ha ha). W kuchni leżały na talerzu pierogi z ziemniakami i okraszoną cebulka. Kusiły mnie, glodna byłam średnio ale pomyślałam, że powinnam coś zjeść. Zjadłam 5,5 pierogów. Zrobiłam kawę i poszłam do pokoju z tym. Praktycznie to nic ciekawego nie robiłam. Kolejny posiłek zjadłam o 18.30 jakos(?). Zrobiłam sobie udko z kurczaka pieczone, 50g ryżu i skroiłam 2 pomidory z cebulą. Nie dalam rady tego wszystkiego zjeść. Zjadłam może pól kurczaka 3/4 ryżu i te pomidory. Resztę zostawiłam. Później z siostrami poszłyśmy na rowery. Przejechałyśmy ok. 14 km(byloby więcej, ale siostrze chciało się pić). Potem już tylko szybki prysznic i ogarnianie się, bo Kamil chciał mnie odwiedzić. Dopiero teraz wróciłam do domu. Mówił ze na tą imprezę gminną na pewno wpadnie i będzie ze swoimi kolegami. On chce wpaść z ekipą na moją chatę xd. Dobrze że jutro mam robotę to hajsy będę miała i będę mogła na niedzielę trochę pogotować dla chłopaków. Nie mogę się już doczekać. Dodatkowo moja przyjaciółka 22 czerwca wychodzi i wszyscy będziemy mogli poimprezować 😃 !! Kamil zauważył że schudłam. Stwierdził to po moim płaskim brzuchu xD. A 26 czerwca na tą imprezę mam zamiar cały dzień nie jeść by utrzymać figurę. 😉 . Mam nadzieje że wszystko będzie idealnie tak jak to sobie zaplanowałam.
Teraz wypije senes i idę spać bo jutro czeka mnie dużo pracy. Trzymajcie za mnie kciuki.


Bilans 17.06
Śniadanie: Kawa 40 kcal
obiad: 5,5 pierogów z ziemniakami 350 (dokladnie już nie pamiętam)
Podwieczorek: 1/2 udka z kurczaka ok 150kcal, 3/4 ryżu 150kcal, 2 pomidory 40 kcal, cebula 30 kcal, kawa 40kcal
Razem 770kcal


Ps. Notka bez thinspo bo pisze z telefon.
Kocham Was buziaki :* Trzymajcie się ciepło }i{

4 komentarze:

  1. Taki komentarz od chłopaka na pewno motywuje C; Ładny bilans, trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pasku widzę, że super Ci idzie :) Trzymaj tak dalej! Uważaj z tym senesem bo czasem za bardzo wciąga...wiem po sobie. Będę wpadać :):*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej to znowu ja ta od kopa w tylek. Tym razem bede milsza. Przed chwila dodalam na moim biednym pustym blogu posta na temat silnej woli. Jesli chcesz to zapraszam na moj blog po kolejna dawke kopa w dupe. Szczerze to zainspirowalas mnie do napisania tego tak wiec enjoy :) http://slimskinnythin.blogspot.co.uk/ Zapraszam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga