GRY

środa, 29 czerwca 2016

28.06 bilans

Heey.
Wczoraj miałam przytłaczający dzień. Dowiedziałam się w esach od "kolegi" Kamila, że Kamil awansował z kimś tam i ma inną pracę, wróci za miesiąc. Mam miesiąc długiej, ciężkiej walki. Jeżeli Kamil naprawdę za miesiąc wróci to w tym czasie chcę schudnąć do 62/63 kg. Dziś rano na wadze było 67.5 kg.Wracam do formy. Chciałabym móc wyjechać razem z nim tam, mieć go przy sobie. Wiedzieć co się z nim dzieje... a tak po prostu głupie myśli przychodzą mi do głowy. Już sama nie wiem w co mam wierzyć ... Mam totalną pustkę w sercu i umyśle. Wczorajszy bilans był w miarę spoko, nie przekroczyłam 1000 kcal. Trochę jezdziłam na rowerze, a resztę dnia przespałam. Po prostu nie widzę sensu w tych wakacjach. Sama je spędzam wraz z Sandrą... A ja chcę do Kamila... Pisałam dla jego "kolegi" wczoraj, że zatęsknię się na śmierć za Kamilem i nie wytrzymam tyle czekania. Zmarnuję miesiąc wakacji na odliczanie dni do przyjazdu Kamila. Potrzebuję się zakochać w kimś innym, muszę odejść od Kamila bo tęsknota za nim mnie wyniszczy. 

Bilans 28.06
2 porcje frytek (?) ok. 660 kcal
2 kromki chleba 140 kcal, masło 30 kcal, 2 plastry sera 120 kcal

Razem 950 kcal 


8 komentarzy:

  1. Tęsknota jest najgorsza... :( Ale jeśli kochasz, to czy będziesz z nim, czy nie - tęsknota i tak pozostanie... :/
    Trzymaj się kochana i powodzenia ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Ejj co to za jedzenie, ostatni chipsy, teraz frytki, nie może tak być, bo to tłuste, co z tego że bilans poniżej 1000. Nie warto tego jeść.
    Co do tego chłopaka, to rozumiem o co Ci chodzi, ale i tak myślę, że to jeszcze dziecinne, nie można kochać kogoś kto np. nas traktuje źle. Nie wiem jak tam dokładnie u was jest, ale po wcześniejszym poście to mam trochę wrażenie, że tobie zależy bardziej. Tylko się wydaje, że to takie trudne, a tak naprawdę przechodzi po czasie, wiec jeśli coś jest wyniszczające to lepiej to zakończyć, a świat sie od tego nie zawali, uwierz mi.
    Powodzenia w chudnięciu, dla samej siebie a nie dla głupiego chłopaka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem cos o tym... Gdy bardzo sie za kims teskni dni tak powoli mijaja w moim przypadku nie potrafie sie skupic na niczym i chodze rozdrazniona. Zazwyczaj mam mysli ze ta dana osoba nawet za mna nie teskni lub cokolwiek a ja tu marnuje kazda chwile mojego marnego zycia na rozmyslanie.. Ehh zycie bywa niesprawiedliwe. No i dodatkowo gdy jest sie na diecie i chce sie efekty tu i teraz, zaraz dni tez sie ciagna bardzo. Polaczyc obie razem istna masakra. Wspolczuje. Staraj sie nie zmarnowac tego czasu aby pozniej nie zalowac. Zajmij sie czyms pozytecznym, chocby cwicz czesciej. Trzymaj sie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chcesz uciszyć tę tęsknotę to zajmij się czymś, masz jakieś hobby, coś? Nie marnuj wakacji na myślenie o nim, bo samo myślenie niewiele ci da. Poza tym co się lepiej wspomina - jakieś wydarzenia, konkretne działania czy tęsknotę? Odpowiedz sobie sama;) Ciesz się życiem, czasem szybciej minie a ty szybciej się z nim zobaczysz ;)
    Trzymaj się i nie rozmyślaj za mocno, pozdrawiam, Kitty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli wiesz, że coś Cię niszczy, może warto pomyśleć o skończeniu z tym? :/ Co do bilansu nie jest źle, trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Moj chłopak w sierpniu jedzie na 3 tygodnie wakacji i boje sie jednego...że nie bede za nim tęsknić...wiec z jednej strony zazdroszczę ze tak sie w kims zakochałaś, bo ja przez sytuacje życiowe mam z tym teraz problemu, ale z drugiej strony współczuje, ze osoba, ktora kochasz nie jest w stanie odwzajemnić twoje uczucia...
    Ogolnie ładny bilans...poza frytkami...widzisz ile maja kcal? Duzo, okropnym kcal. Po frytkach nie schudniesz, tylko bedziesz jeszcze grubsza...Moze i to sa ziemniaki, tylko ze tyle maja tłuszczu, ze szkoda gadac....

    OdpowiedzUsuń
  7. Tęsknota to takie powolne umieranie, znam te uczucie. Co do bilansu - co to za jedzenie, kochana? Kalorie, kalorie, kalorie, ale mimo wszystko, powinnaś zwracać uwagę co jesz.

    Całuję xx
    http://angel-dreams-ana.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  8. może to trochę "brutalne", co napiszę, ale daj sobie z nim spokój, ehh, wiem z doświadczenia, że po prostu NIE WARTO, to wygląda na toksyczny związek, zakończ to póki możesz

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga