Bilans
śniadanie garść średnich truskawek ok 20 kcal, 1/2 banana 55 kcal, 50 g pł. owsianych górskich 180 kcal , mleko 50 kcal
II śniadanie: szczawiowa 250 ml 100 kcal, kromka chleba zwykłego 70 kcal, plaster sera Gouda 60 kcal, warzywa, serek wiejski ok.15 kcal
Obiad: 5 średnich ruskich pierogów ok. 350 kcal(?), sok 250 ml z jabłka i resztek
truskawek ok. 100 kcal
Razem: 1000 kcal
Spalone
Rower -490 kcal
trampolina 30 min -120 kcal
Wczorajszy bilans koło 1300 kcal. Ale prawie wszystko to warzywa były + jedno skrzydełko na grillu.
Dzisiaj rano zważyłam się :) Waga pokazała -0.6 kg mniej, czyli 69.9 kg :) Kolejny cel "70 kg" zaliczony :) Ale nie dziwię się, że tylko tyle schudłam w ciągu tygodnia, skoro jadłam chipsy, watę cukrową, 2 kawałki pizzy .. więcej grzechów nie pamiętam. Ale staram się ogarniać. Dobrze, że hajs z praktyk się już skończył to koniec z kupowaniem jedzenia podczas szkoły w sklepie ;) Do Dni Gminy zostało 21 dni, 3 tygodnie... :( A mój cel to 66 kg. Muszę się bardziej postarać, do mojego celu zostało 3.9 kg... Tak bardzo chcę 66 kg, wtedy pozwolę sobie na piękny wieczór ze znajomymi (ogólnie mówię tu o alkoholu nie o obżeraniu się). Będę mogła wtedy wypić troszkę więcej 3-4 piwa :) (i tak po takiej ilości już będę krzywo chodzić, bo nie trenowałam). :p Mam nadzieję, że moim szczęściem będę mogła podzielić się z Kamilem, że przyjedzie i razem we dwoje będziemy na tej imprezie, że znajdzie czas ten 1 wieczór dla mnie akurat wtedy... :/ Ech. Nie chcę schudnąć 66 kg i nie móc jemu pokazać się w ten wyjątkowy wieczór w pięknej czarnej mini. :( Chcę by ze mną się cieszył tym. Za 19 dni wraca moja najlepsza S. :* Biedna, w ośrodku wychowawczym jest i przytyła teraz prawie 10 kg :( Mówiła, że widać po niej to... a zwłaszcza, że ma z 160 cm wzrostu tylko... Przynajmniej moje ciuchy będą na niej idealnie leżały, heh. :/
Ja 22 czerwca mam rozprawę w sądzie, o zmianie ośrodka... Boję się. Nie będę mogła widywać się z Kamilem. Martwię się, że wtedy nasz kontakt się urwie całkiem. I będę sama z tym wszystkim... Gdybym miała 18 lat, on by zabrał mnie ze sobą...ale to jeszcze cały rok.
Wczoraj przejechałam 22 km, i 30 minut poskakałam wolno na trampolinie (bo kolano rozwaliłam- spadłam z roweru). Dzisiaj plan mam taki że 30-60 min na trampolinie + rower 12 km... albo jeszcze więcej to zależy czy koleżance będzie się chciało :)
Bilans napiszę po 18 jakoś.






Trzymaj się i daj z siebie wszystko przez te 3 tygodnie :)
OdpowiedzUsuńBilans śliczny, zazdroszczę :) Ładnie Ci idzie.
OdpowiedzUsuńTrzymam za Ciebie kciuki!
K.Doskonała
A można wiedzieć co takiego zrobiłaś, że masz takie problemy? :/
OdpowiedzUsuńto tylko 4kg, na pewno się uda ;*
OdpowiedzUsuńZawsze przerażała mnie liczba tysiąca kalorii, wydawała mi się taka... ogromna? Ale jak widzę Twój bilans, naprawdę leciutki i zdrowy to przestaje być taka straszna :D
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, żeby rozprawa potoczyła się tak, żeby wyszło Ci na dobre. No i żebyś osiągnęła swoj cel :D
Trzymaj się!