GRY

sobota, 28 maja 2016

Weekend- Idę do przodu!

Hejcia :*
Dzisiaj byłam na zakupach z rodzicami i siostrą młodszą (14lat). Ciuchy wybierałyśmy, bo to stypendium już. Znalazłam śliczną mini czarną (rozm.S) niby dobra, może trochę przyciasna w biuście. Wyglądałam w niej średnio... brzuch mi wystawał ale powiedziałam, że muszę ją mieć! Mam teraz motywację by walczyć dalej o siebie. Mam ją zamiar na Dni Gminy nałożyć (26 czerwca), zaprosiłam Kamila (osoba którą znam 5 miesięcy i planujemy wspólną przyszłość, widujemy się 1 na 2-3 tyg, bo pracuje zagranicą). Do tej sukienki wybrałam czarne buty z siateczką na koturnie zapisane na paseczek. :) Mam zamiar dokupić jeszcze jakąś małą torebkę i biżuterię (bransoletka, pierścionek) ale to już za swoją kasę z praktyk. :) Mam zamiar błyszczeć w tą cudowną noc i być oczkiem w głowie dla Kamila ;) Chcę mu pokazać jak się zmieniam. Ale wróćmy do zakupów. Znalazłam sportowy szaro-różowy podkoszulek, do którego nie trzeba nakładać stanika i legginsy czarne z różowymi wstawkami po bokach łydek. Wzięłam jeszcze jedną sukienkę z materiału (sportowa) z gumką na talii i sznurkiem, do tego wzięłam wsuwane tenisówki czarne ze wzorem a'la skóra węża, no i kupiłam oczywiście bieliznę :) Specjalnie na ten wieczór. Ma być magicznie. Mam nadzieję, że Kamil przyjedzie w ten dzień i będzie miał czas:( Bo mówił, że postara się... Ale nie wiem jak to będzie.
Jutro mam ważenie, boję się że przez te obżeranie się przytyłam :(( Dzisiaj postarałam się dać z siebie wszystko! Mam zamiar o 19 iść na rower 12 km zrobić jeszcze/ albo 30 min. na trampolinie.

Bilans: ok. 800 kalorii (zaokrąglam)
Spalone: jazda na rowerze 20km w godz. -570 kcal




3 komentarze:

  1. Gratuluje udanych zakupów:D I trzymam kciuki za 26 czerwca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że fajnie spędziłaś dzień, a kupowanie mniejszych ciuchów to dla mnie też sposób na motywację, na pewno się uda, powodzenia jutro na ważeniu, oby waga była łaskawa ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz miesiąc do wyczekiwanego dnia, jak się zepniesz, to w miesiąc waga po obżarstwa zniknie :D . Trzymam kciuki za czerwiec i będę wpadać! :-)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga